Tramwaj tour

W Lizbonie mozna znalezć chyba wszystkie srodki komunikacji miejskiej, od metra przez autobusy, pociagi, kolejki linowe, prom, windy(bo sa wyzej i nizej polozone czesci do ktorych dowożą windy) szybkie tramwaje po ledwo sie ciagnace stare tramwaje i własnie do takiej bimby wsiadłysmy w cely zwiedzenia miasta.

Na początkowym przystanku Praca de Figueiro wsiadłysmy w E12 i w usadowiając sie na koncu pojazdu przykleiłysmy nosy do szyby:) Jakis oszczedny pan nawet sie czepił z tyły i jechał wisząc na barierce. Po objechaniu całej trasy przyszła kolej na nr E28, one wszystkie jezdzą po tych najstarszych dzielnicach tylko innymi drogami- Alfama, Martim Moniz, tam gdzie Lizbona nie jest już taka kolorowa, komercyjna i ... nieładnie pachnie...

Jedzie sie tak blisko budynków ze mozna zagladnac ludziom do kuchni;) ma sie wrazenie ze juz jedziemy chodnikiem, tez zresztą mikroskopijnych rozmiarow.
Z E28 zostałysmy wyproszone gdzies okrzykiem "finito" ale nie z nami te numery, po drugiej stronie ulicy wsiadłysmy spowrotem :)
Przyszła kolej na uwiecznienie tej wycieczki w ruch poszły aparaty (wiadomo:) ale jeszcze nie wygladamy jak banda Japończyków z amerykańskich filmow pstrykających wszystko co sie rusza;) na razie... ) tym razem była sesja w ruchu i pod roznym kątem, zależnie jak pan motorniczy jechał:)Wysiadłysmy gdzies gdzie nie wieziałysmy gdzie jestesmy i wróciłysmy jez cywilizowanym autobuse :) ) ale to jeszcze nie koniec, nie znamy trasy trzeciego tramwaju E25... ;)

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home